środa, 30 stycznia 2013

29.01.2013

Wczoraj do 2:00 siedziałam nad przyrodą. W międzyczasie oczywiście krótka drzemka. Miałam w planach szybko się tego nauczyć (przeczytać 2 razy) i zabrać się za wps, którego też jest bardzo dużo, a na który nie umiem kompletnie nic, a teoretycznie jest ważniejszym przedmiotem. Po raz kolejny mi nie wyszło i tak męczyłam tę przyrodę do późna.

Martynie też przesłałam odpowiedzi, te które otrzymałam od nieznajomej mi dziewczyny dzień wcześniej. Obie zastanawiałyśmy się nad tym, czy faktycznie będą te pytania i czy będzie ich tak dużo.

Zaraz na wejściu wykładowczyni poinformowała nas o ścisłych zasadach tego egzaminu. Do sali wchodzimy pojedynczo, torby i plecaki mamy zostawić w specjalnie do tego wyznaczonym miejscu, w ręku tylko długopis, żadnych rozmów. Test był już rozłożony na stanowiskach, a miejsca mamy zajmować po kolei, a nie te ostatnie rzędy. Zaczynamy, gdy powie magiczne słowo: start. Śmieszna forma, zważywszy na to, że wczoraj, gdy pisałam prawo, każdy siedział jak chciał, nawet bez odstępów między osobami.

Pytań (łatwiusieńkich według profesor) było 25. Zaliczenie jest od 60%. Część zadań pokrywała się z tym co dostałam od dziewczyny, część była inna. Dla mnie to nie było takie banalne. W którym roku (!) odbył się pierwszy wykład z ochrony przyrody na Uniwersytecie Jagiellońskim i kto go poprowadził; jaki akt prawny tworzy rezerwaty przyrody i kto może tego dokonać; jakie formy ochrony może powołać Rada Gminy; kto powołuje Dyrektora PK położonego na obszarze kilku województw? Aby to wszystko wiedzieć Ustawę o Ochronie Środowiska trzeba mieć w małym paluszku. Więc musiałam trochę pokombinować i domyślać się czy RDOŚ jest na tyle odpowiedzialnym stanowiskiem, że powołuje PK? A może wojewoda? Zdecydowanie zbyt szczegółowe pytania.

W domu byłam już o 11.00. Postanowiłam, że szybko coś zjem i zacznę się czytać miliard stron notatek z polityki. Jednak wcześniej weszłam na facebooka, później zobaczyłam, co robią pandy, żubry, pingwiny i jak rośnie trawa i w końcu zajrzałam do notatek o godzinie 17.30!!! Oooj bardzo ciężko idzie mi nauka, a jeszcze naprawdę nic nie umiem!

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz