Czwartek traktuję jak dzień wolny, bo wykład z ekonomii się dla mnie nie liczy. Myślę, że 2 obecności w tym semestrze na tym przedmiocie są wystarczające.
Na ten weekend dużo planów. Praca, angielski do zrobienia, a jutro mój wielki dzień! Ciekawe jak to zniosę i czy jestem odporna na ból :)
M.
czwartek, 9 maja 2013
3.04.2013
Powroty są ciężkie, trudne i bolesne. I to jest czystą prawdą. Zimno, śniegu w święta nasypało po kolana, mróz, szaliki i puchowe kurtki. Jak tu włączyć pozytywne myślenie? Wiosno! Potrzebujemy cię!
Na ćwiczenia o 8.00 ledwo się podniosłam. Później do domciu, bo okienko. Na wykład z systemu politycznego nie chciało już mi się iść. I tak zawsze jest gadanie o niczym. Uzupełnię notatki:) Więc miałam te 2h więcej w ciepłym domu.
1 monograf odwołany. Grrr! Podobno studenci ustalili na ostatnich zajęciach, tak na tych na których akurat mnie nie było, że przydałby się dzień wolnego po świętach i po prostu odwołali wykład! Fajnie, tylko szkoda, że się o tym nie dowiedziałam (nie tylko ja, bo byli też jacyś inni zabłąkani studenci). No cóż, bywa i tak. Zapytałam czy kolejny wykład odbędzie się bez zmian - usłyszałam potwierdzającą odpowiedź. Dobrze, że miałam ze sobą książkę, to usiadłam gdzieś na korytarzu cierpliwie czekając na następny monograf.
Po 1,5h zeszłam znów do sali. I co się okazało? Wykład odwołany! Aaaa! W normalnych warunkach bardzo bym się cieszyła z tego faktu, ale nie teraz gdy czekałam 1,5h z zamiarem czekania drugie tyle na kolejny wykład z kwestii! Gdyby to powiedział wcześniej bez zastanowienia pojechałabym do domu, już nie martwiąc się kwestiami, bo i tak nie jest sprawdzana lista. Ale skoro tyle już wyczekałam, to doszłam do wniosku, że bez sensu jest jechanie do domu, więc poczekam na te nieszczęsne kwestie.
Na nieszczęsnych kwestiach jakieś pierdoły. Rzutnik się zepsuł i profesor nie mógł nam wyświetlić prezentacji. I tym sposobem będę musiała sama większość uzupełnić.
Co za przygnębiający dzień!
M.
Na ćwiczenia o 8.00 ledwo się podniosłam. Później do domciu, bo okienko. Na wykład z systemu politycznego nie chciało już mi się iść. I tak zawsze jest gadanie o niczym. Uzupełnię notatki:) Więc miałam te 2h więcej w ciepłym domu.
1 monograf odwołany. Grrr! Podobno studenci ustalili na ostatnich zajęciach, tak na tych na których akurat mnie nie było, że przydałby się dzień wolnego po świętach i po prostu odwołali wykład! Fajnie, tylko szkoda, że się o tym nie dowiedziałam (nie tylko ja, bo byli też jacyś inni zabłąkani studenci). No cóż, bywa i tak. Zapytałam czy kolejny wykład odbędzie się bez zmian - usłyszałam potwierdzającą odpowiedź. Dobrze, że miałam ze sobą książkę, to usiadłam gdzieś na korytarzu cierpliwie czekając na następny monograf.
Po 1,5h zeszłam znów do sali. I co się okazało? Wykład odwołany! Aaaa! W normalnych warunkach bardzo bym się cieszyła z tego faktu, ale nie teraz gdy czekałam 1,5h z zamiarem czekania drugie tyle na kolejny wykład z kwestii! Gdyby to powiedział wcześniej bez zastanowienia pojechałabym do domu, już nie martwiąc się kwestiami, bo i tak nie jest sprawdzana lista. Ale skoro tyle już wyczekałam, to doszłam do wniosku, że bez sensu jest jechanie do domu, więc poczekam na te nieszczęsne kwestie.
Na nieszczęsnych kwestiach jakieś pierdoły. Rzutnik się zepsuł i profesor nie mógł nam wyświetlić prezentacji. I tym sposobem będę musiała sama większość uzupełnić.
Co za przygnębiający dzień!
M.
28.03.2013
Minął wykład z ekonomii, nie żebym się na nim pojawiła. O nie! Wszystkim, którym miałam złożyć życzenia wielkanocne, już złożyłam. Chwila przerwy od uczelni i od pracy dobrze mi zrobi. Już od dawna nie byłam w domu, dni tak szybko mijają.
M.
M.
27.03.2013
Ćwiczenia z ekonomii. Nowością już chyba nie będzie jak powiem, że nie ogarniam tego przedmiotu. Trudności zaczęły się jakieś kilka tygodni temu i tak trwają, i tak nawarstwiają się, i łatwiej nie będzie. Ehh!
Szybka kawa o 10.00 w centrum z koleżanką z liceum i do pracy. Wzięłam zmianę Ali i dlatego też nie pojawię się na reszcie zajęć. Uzupełnię notatki (taki mam zamiar).
M.
Szybka kawa o 10.00 w centrum z koleżanką z liceum i do pracy. Wzięłam zmianę Ali i dlatego też nie pojawię się na reszcie zajęć. Uzupełnię notatki (taki mam zamiar).
M.
25.03.2013
Przez weekend nie było czasu na odpoczynek. Praca do późna, 2 wypracowania i test z angielskiego. Urodziny koleżanki. Urodziny taty.
Kolejny tydzień, kolejne wyzwania, a śniegu na drogach nie ubywa.
M.
Kolejny tydzień, kolejne wyzwania, a śniegu na drogach nie ubywa.
M.
21.03.2013
Przecież nie będę mówić, że byłam na wykładzie z ekonomii, bo nie byłam. I chyba prędko się nie pojawię.
M.
M.
Subskrybuj:
Posty (Atom)