poniedziałek, 21 stycznia 2013

21.01.2013

'Final test' z angielskiego. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Czy będzie słuchanie, jakieś wypracowanie do napisania? Przezornie wczoraj wieczorem uczyłam się jakiś dwustu słówek. I dobrze! Na egzaminie były 2 zadania ze słownictwa i gdyby nie wczorajsze wkuwanie, musiałabym dzisiaj strzelać. Test ogólnie nie był zbyt trudny. Szkoda, że nie powtórzyłam dokładnie używania czasów, bo w zadaniu ze wstawieniem odpowiedniego czasownika, w odpowiedniej formie, miałam wątpliwości.

Dzisiaj weszłam na usosa i zobaczyłam, że T. wreszcie się zarejestrował na przedmioty. Bylibyśmy w jednej grupie na kwestiach społecznych i na psychologii społecznej, ale 2 dni wcześniej to ja przepisałam się do innej grupy. I teraz właśnie nie wiem - czy zostać w grupie 1. z Dorotą, czy powrócić do grupy 2. z T. (i z Alkiem!)?

Nauka do jutrzejszego kolokwium z logiki wre!

Nie wierzę w to co ludzie wygadują i co robią po alkoholu... czasem to boli, choć wiem, że kompletnie nie mam się czym przejmować.

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz