środa, 28 listopada 2012

27.11.2012

Dziś na logice COŚ ZROZUMIAŁAM. Przychodzi mi to z trudem. Byłoby zapewne łatwiej, gdyby to chociaż odrobinę przydałoby się w życiu, uczyłabym się ze świadomością, że kiedyś to wykorzystam, ale w tym przypadku poćwiczę do kolokwium i za 3 miesiące całkowicie to zapomnę. Skomplikowane nazwy, zagmatwane definicje i zdania, które niby logicznie są poprawne, ale nie są prawdziwe. Ciężko to zrozumieć.

Naiwna liczyłam, że spotkam T. między moją a jego logiką. Nic z tego. Nawet jechałam 175, ale było tak pełne ludzi, że zdołałam tylko spojrzeć w bok czy może nie stoi obok mnie. Nie widziałam go. Szkoda, bo dzisiaj, w moim przekonaniu, dobrze wyglądałam i nie mogłam się oprzeć ponownemu założeniu mojej skórzanej kurtki:) Nie zmarzłabym gdyby nie zaczął padać deszcz.

Na ochronie przyrody oczy same mi się zamykały. To wszystko przez Martynę, która także ziewała i pokładała się na krześle, mimo, że siedziałyśmy w trzecim rzędzie, blisko wykładowczyni. Chłopak przed nami również spał. Naprawdę spał! Zerwał się na równe nogi, oszołomiony, gdy wszyscy zaczęli wychodzić.

Mam dylemat. Na jutro umówiłam się z Magdą i resztą dziewczyn do klubu Park. Wczoraj dostałam zaproszenie na urodziny Ewy też w klubie Park, na czwartek. Stawia nam bilety, ale dobrze by było gdybym kupiła jej prezent (choć nie mam pojęcia co by ją zadowoliło). Zadzwoniła też Sylwia czy nie poszłabym z nią i Anią w piątek na ich otrzęsiny do Freedom. Nie ma mowy o trzech dniach imprezowania, zważywszy na to, że podzieliliśmy się pracą na administrację i muszę zająć się wstępem i historią szkolnictwa na Ursynowie w naszym projekcie. Z czegoś będę musiała zrezygnować. Tylko z czego?

http://www.youtube.com/watch?v=zflzZ_Clv54
Hey - Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan


M.

2 komentarze:

  1. Oj tam oj tam, imprezuj ile się da! Ja na przykład jutro mam kolokwium z ODD, a dzisiaj idę na mecz, a teraz zamiast zakuwać siedzę w internecie. Nie no wracam do nauki, a Tobie radzę wracać do imprez! Ciesz się tym stanem, bo studia masz do przejścia ;) Miłej zabawy! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. haha. Ale mama już na mnie krzyczy:) jeszcze jak dowiedziała się na jakiej zasadzie chodzi się do klubów studenckich, tzn. po kupieniu wejściówki pijesz ile chcesz, to wesoło nie było :D

    OdpowiedzUsuń