Nie zdążyłam na autobus, nie zdążyłabym też na angielski. Cóż, będę musiała spytać, któregoś z chłopaków na filozofii, co było.
Za to wieczór upłynął w towarzystwie A. i naszego mini-karaoke!
EDIT: jak się dowiedziałam, nie było angielskiego. Profesor po prostu nie przyszła. Ja to mam szczęście!
Love. Accidentally in love.
http://www.youtube.com/watch?v=22bK0C2obFc
M.
you can dance! you can jive! having the time of your life uuuuu see that girl, watch that scene, digging a dancing queen! abba i takie tam <3
OdpowiedzUsuń