wtorek, 9 października 2012

9.10.2012

Damn! T. szukał chętnych do grupy z nim do projektu z administracji publicznej, tej w której niestety jestem już z A. i D. Czemu mi to od razu zaproponowali? I czemu tak od razu się na to zgodziłam? Z chęcią bym zrezygnowała i szybko pobiegła do grupy z T., ale wiem przecież, że tak się nie robi. Ale jak pomyślę, o współpracy z T., możliwe, że razem spędzonych godzinach, ślęcząc nad wspólną pracą, to aż mnie ciarki przechodzą...

A tymczasem wracam do rzeczywistości. Wykład z ochrony przyrody zacznie się za godzinę.

Konwersatorium z logiki przebiegło bez większych zakłóceń. Tylko coś podejrzliwie syczało w rurach. P., o ile dobrze pamiętam jego imię, powiedział, że "to tylko gaz". ;) Zajęcia z pilatesu ciekawe, nie zmęczyłam się, ale poczułam chyba większość moich mięśni.


http://www.youtube.com/watch?v=msvvdTPXjtk&sns=fb

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz