poniedziałek, 22 kwietnia 2013

14.03.2013

Na wykład z ekonomii nie poszłam, ten przedmiot już dawno spisałam na straty. Ani mi się śni tracić tyle czasu na jakieś pierdoły. 1h szykowanie się do wyjścia, 1h dojazd, 1,3h wykład, 1h powrót. A i tak śpię na tych zajęciach, więc celu w tym nie ma najmniejszego.

Szkolenie w nowej pracy!

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz